Miscellanea

Artykuły na najróżniejsze okołolarpowe tematy, które trudno przypisać do innych kategorii.

Polish (Poland)English (United Kingdom)


Larpy Argos

Miscellanea
Jaakko Stenros’ Recurrence

 

meritorical consultation by Annika Olejarz, comic strip by XKCD


This post consist mainly of polemics with Jaakko Stenros’ attempt to define the term „Nordic Larp”. It is one of those posts I will probably feel the need to apologize for in some future. Also, there is more reasonable NL definition here and some approach to the „is larp inherently positive?” question. Don't worry, the last thing will receive another, grave serious article. There are few things to debunk before coming to this however. If you are not interested in a beatifull fractal consequences of logical construct contemporary treated as a definition for Nordic larp scene, or you already familiar with the term „tautology”, you can skip to the last, red paragraph.

Więcej…
 
Wojna i pokój. I larp.

Notka powstała jako odpowiedź do dyskusji rozpoczętej przez tekst Piotra Smolańskiego „Larp Cywilny” opublikowany na blogu Terra Fantastica. Zachęcam do zapoznania się z tą ciekawą notką. W zasadzie, bez tego niniejszy tekst nie będzie pewnie czytelny. W największym skrócie- wskazuje ona iż bardzo korzystnym aspektem larpa Mir 2: Jarmark Matki Magdaleny był fakt, iż większość postaci nie była w żaden sposób uzbrojona. Rola zbrojnych stała się bardziej znacząca, decyzje o dobyciu broni – trudniejsze, poczucie realności - większe. Gracze, którzy z posiadania broni zrezygnowali, nie byli poszkodowani w kontekście uczestnictwa w larpie. Bardzo cieszy mnie ta konkluzja, bo jest w pełni zgodna z założeniami które z Argosem mieliśmy pisząc Mir. Wpis Piotra rozpoczął dyskusję, w której chciałem zabrać głos. A jak zacząłem pisać odpowiedzi, to zrobiło się ich tyle, że postanowiłem skompilować je w ten oto artykulik.

Więcej…
 
Czy ktoś mnie zechce? Uwodzenie graczy

popędy w larpach, human drives

Znamy ten scenariusz. Ogłaszana jest nowa, dopracowana, spójna koncepcja larpa. Ma atrakcyjny design document, fajne zdjęcia, może nawet trailer. Oryginalny pomysł. Po jakimś czasie okazuje się tylko, że zabrakło chętnych do gry. Co poszło nie tak?

Idąc dalej – czym różni się larp, który popycha uczestników do wyścigu o bilety, od takiego, który pociąga jedynie garstkę? Myślę, że nie jest to w głównej mierze kwestia tematyki, sławy autora czy nawet jakości prezentacji. Przyjrzyjmy się temu, co w ogóle skłania graczy do uczestnictwa w larpach. Popędom.

 

Więcej…
 
Jak ssać w larpach

jak ssać w larpach

Dość długo się zastanawiałem, jak stać się lepszym larpopisarzem. Doprowadziło mnie to do ogólnego spostrzeżenia, że mądrzejsi ludzie piszą na ogół lepsze larpy. Z tej konkluzji ciężko jednak wyciągnąć użyteczną receptę – bo jak tu nagle stać się mniej głupim, niż się jest? Każda, wyznaczona przez innych, ścieżka samorozwoju jest wszak fałszywa, prowadząc do reguły że jeżeli powtarza się z pełną dewocją poznaną receptę na oświecenie, to się raczej konsekwentnie głupieje. Skoro jednak znalezienie sposobu na bycie mądrym człowiekiem, a w konsekwencji dobrym lapiarzem, jest trudne, użyjmy znanego z matematyki tricku, i spróbujmy rozwiązać zagadnienie odwrotne. Albo, jeżeli bliższe Ci teologiczne nawiązania, rozwojologię negatywną. I tak, okazało się że określenie recepty na bycie designerem beznadziejnie słabym, z samodzielnie wybudowanym sufitem możliwości, jest znacznie prostsze. Wyszedłem więc badać larpopisarską przyrodę, a ta przyroda okazała się w recepty i przykłady obfitować. W efekcie, zebrałem poniższe przepisy. Wystarczy więc się z nimi zapoznać, i konsekwentnie robić odwrotnie. Albo tak właśnie, jeżeli lubisz ssać. Nie osądzam.

 

Więcej…
 
Manifest larpingu post-progresywnego

My, niżej podpisani twórcy, obserwując rozwój sztuki larpowej, a także czynnie w nim uczestnicząc, dostrzegamy, jak wiele zawdzięcza ona larpom progresywnym. Nie odrzucamy dorobku nordyckiej sceny larpowej, uznajemy wartość wypracowanych metod i rozwiązań, widzimy jednak, że nie są one pozbawione wad.

Więcej…
 
Epifanie
Prezentacja z konferencji KOLA 2014 wprowadzająca pojęcie "epifanii" - krótkotrwałego ale mocnego wrażenia, odciskającego się mocno w wyobraźni gracza i warunki, jakie mogą uprawdopodobnić jego wywołanie u graczy. Plik pdf.
 
10-ty numer Innych Sfer
Wpisany przez Kamil   
czwartek, 02 sierpnia 2012 22:14
10ty numer Innych Sfer Ukazał się już 10ty numer fanzinu Inne Sfery.Kwartalnik wydawany przez stowarzyszenie Wielosfer rozrasta się już do całkiem pokaźnej objętości. Muszę przyznać że wierzę w ten projekt bardziej, niż w fanziny inicjowane do tej pory. Konsekwencja i zaangażowanie redaktorów, oraz całkiem pokaźna ilość autorów pozwala mieć nadzieje, że Inne Sfery staną się stałym elementem larpowej sceny.
Zachęcamy to lektury, zwłaszcza że czasem można tam znaleźć artykuły pisane przez członków Argos. Najnowszy numer można pobrać tutaj.
 
Po Koli - czas na dyskusje.
Wpisany przez Kamil   
niedziela, 05 lutego 2012 23:33
I stało się, pierwszą polską konferencję poświęconą larpom mamy za sobą. Kola , zorganizowana przez stowarzyszenie Wielosfer odbyła się w dniach 14-15 stycznie we Wrocławiu. Myślę że wydarzenie było przełomowe dla polskiego larpingu z przynajmniej kilku względów. Najważniejszym z nich jest chyba masowe dojście do wniosku że twórców larpów w tym kraju trochę jest, potrafią ze soną rozmawiać, i mają sobie coś do przekazania. Konferencja zaowocowała też pierwszą publikacją larpową .

Oddawszy honory historycznemu aspektowi wydarzenia oraz publikacji, możemy wreszcie rzucić się do dyskusji, polemiki i recenzowania zawartych w niej materiałów. Zaczynajmy więc!
Więcej…
 
Można już bić kobiety
Wpisany przez Kamil   
piątek, 22 lipca 2011 19:05
Niniejsza notka została sprowokowana niedawną dyskusją na cytowanym już tu blogu Jawne Sny dotyczącą kolejne części Tomb Raidera. Cykl przygód Lary Croft jest prawdziwym tasiemcem, jednak najnowsza odsłona w istotny sposób różni się od poprzednich - Lara zaczęła się brudzić i krwawić. Efekty biegania po bagnach i stoczonych walk będą teraz widoczne na postaci bohaterki, jak wynika z opublikowanych materiałów, z naturalistyczną dokładnością. Abstrahując od rozważania jakie motywy kierowały twórcami w tym przypadku (odświeżenie wizerunku, urealnienie bohaterki, buzz medialny?), można spostrzec że takie przedstawienie heroin w popkulturze zaczyna pojawiać się coraz częściej.

Film "Salt" (2010) z Angeliną Jolie był wcześniejszym zwiastunem zmian. W jego trakcie równie często można było zobaczyć bohaterkę poobijaną i zakrwawioną (film zaczyna się jej przesłuchiwaniem w Korei Płn) jak i jako super-modelkę w pełnym makijażu. Fakt że w ostatniej części Harrego Pottera otarć nabawiła się nawet Hermiona (pod koniec wyglada gorzej niż trzeci z drużyny bohaterów, ten rudy... ) pieczętuje nowy etap ewolucji wizerunku bohaterki heroicznej.

Więcej…
 
Gry (fabularne) a sprawa powszechna
Wpisany przez Fulko   
środa, 06 lipca 2011 09:24

To, że gry fabularne na żywo można traktować jako formę wypowiedzi artystycznej -- zazwyczaj amatorskiej oczywiście -- to nie tylko nasze idee fixe. Emfatycznie mówił o tym swego czasu Kula, podejście takie można też znaleźć w materiałach z Knutepunktów.

Oczywiście najbardziej aspiracje artystyczne (choćby takie, żeby opowiedzieć za pomocą gry niebanalną historię czy unaocznić jakiś problem) widać na przykładzie jeepformów, pozbawionych warstwy "dekoracyjnej" rodem z fantasowych erpegów. Ale myślę, że i forma klasycznego LARP-a fantasy, z całą jej wizualną dosłownością i bagażem gatunkowych konwencji może być ich nośnikiem.

Że tak może być w przypadku formy bardzo pokrewnej, a mianowicie co ambitniejszych cRPG-ów, można przeczytać w ciekawym artykule Olafa Szewczyka na blogu "Jawne Sny" (wcześniej drukowanym w „Kulturze” z 19 lutego 2010 roku).

Przy okazji zresztą bardzo polecam "Jawne Sny", gdzie kilku publicystów i akademików pisze o literackoteoretycznych czy kulturoznawczych aspektach gier.

 
Przyczynek do socjologii fandomu
Wpisany przez Fulko   
poniedziałek, 09 maja 2011 00:00

Tym razem bez związku z LARP-ami jako takimi, ale na fali popularności Gry o tron.

W jednym z kwietniowych numerów New Yorkera Laura Miller pisze o G.R.R. Martinie i, przede wszystkim, jego fanach. Niezbadane są ścieżki fanowskich emocji: otóż okazuje się, że istnieją dwa skłócone ze sobą martinowskie fandomy -- ale oba zgodnie zieją niechęcią do swojego ulubionego pisarza. Artykuł można przeczytać online, tutaj.

 



Zostańmy w kontakcie!

  • Profil Akademii Argos na Facebooku
  • larpowy kanał Argos w Youtube