Miscellanea

Artykuły na najróżniejsze okołolarpowe tematy, które trudno przypisać do innych kategorii.

Polish (Poland)English (United Kingdom)


Larpy Argos

Kobiety lekkich obyczajów

prostytucja

"Trzeba zacząć od wyróżnienia trzech sposobów prowadzenia przybytków rozkoszy, przez plebs określanych mianem burdeli, a mianowicie: łaźnie, domy publiczne oraz obwoźne tabory. Dopiero bazując na tym, możemy zagłębić się w metody pozyskiwania dziewcząt oraz samej pracy.

Jako pierwszymi zajmiemy się ruchomymi burdelami. Zazwyczaj wygląda to, jak karawana kilku wozów dwukonnych, przykrytych płótnem, zawalonych bambetlami kobiecymi oraz samymi niewiastami lekkiego stanu. Tabor taki krąży po kraju, oferując swoje usługi we wsiach i siołach, gdzie klientela jest biedna i niewybredna. Są one obecne na wszystkich ważnych świętach, jarmarkach i turniejach. A chociaż panowie szlachta oraz biskupi niechętnie patrzą na odrywanie pospólstwa od pracy, odmówić rozrywki nie mogą, więc przymykają oko, nierzadko każąc sobie płacić za pozwolenie.
Kobiety pracujące na takich wozach, to dziewczęta z innych wiosek, które szukały lepszej przyszłości lub pragnęły innego życia niż to z rodziną na orce. Jednak w zamian dostają tylko chłód, obojętność i choroby. Nie są w żaden sposób chronione ani nikt nie zadba o ich przyszłość. Właściciele takich taborów za nic mają ich ciężką pracę i, gdy się zestarzeją lub rozchorują, bez ceregieli wyrzucają je na przysłowiowy bruk. Zarobki są mizerne, wikt i opierunek raczej, nie ma co marzyć o odłożeniu jakiejś sumy na przyszłość.

Nieco lepszą perspektywą są domy publiczne. Ich historia sięga dawnych czasów, ale dopiero niedawno pojawiają się w miastach i miasteczkach mniej lub bardziej oficjalnie. Prowadzone są przez katów lub kobiety pochodzące z tego samego zawodu, zwane matkami lub mamami. Dziewczęta pracujące w miastach zwyczajowo zaczynały jednak na ulicy. Samotnie albo pod opieką stręczycielek, wyklęte przez społeczeństwo miejskie i określane grzesznicami żyły na marginesie, w domach publicznych. Największe szanse na wyjście z rynsztoka mają kobiety ładne albo zdrowe. Takie trafiają prędzej czy później do domów a tam mają lepsze warunki, umożliwiające przeżycie, czy to barłóg do spania, w miarę zróżnicowane jedzenie oraz zamożniejszych klientów. Kończąc karierę, a będąc zdrową i uposażoną, kobieta może wrócić na łono społeczeństwa, gdyż odkupiła już swoje wszystkie grzechy i jako poważna niewiasta, wyjść za mąż i zająć się gospodarstwem. Najczęściej jednak kobiety takie wybierają życie – i interes – matek, zakładając swój własny przybytek i kupcząc dziewczętami.

Łaźnie natomiast stawiane są jedyne w dużych miastach, mogących sobie pozwolić na bogatą klientelę oraz świeżą wodę w dużych ilościach. Służą one poniekąd jako miejsce do obmycia ciała, namoczenia i natarcia skóry wonnymi olejkami lub tak popularnego ostatnio masażu. Jednak przede wszystkim komnaty parowe czy szerokie baseny zapewniają prywatność niezbędną do omawiania spraw osobistych lub politycznie istotnych, dlatego też są te miejsca tak stałym miejscem odwiedzin ludzi ważnych w społeczeństwie.
Często stają się one jednak tylko fasadą skrywającą nie tak czyste wnętrze. Wiele z tych przybytków rozwinęło dodatkową działalność. Prywatność, odosobnienie oraz duże pieniądze idą tu ręka w rękę ze sprzedażą wdzięków niewieścich…"

Mir jest krainą bogobojną oczywiście, jednak każdy zdaje sobie sprawę, że przy ciężkiej robocie jakieś wytchnienie się należy. A takie okraszone parą pięknych ... dziewcząt tym bardziej! Jak to ktoś zauważył: lepiej jak jest burdel – wtedy wszyscy mają lepiej! Tak więc zgadzając się z tą zasadą, Mir powita kata lub bajzelmamę oraz urocze kobiety parające się starożytną sztuką negocjowalnego afektu.

 

Nika

Antagonistka z przypadku, z wewnętrznym imperatywem działania pod prąd. Trenuje inteligentną krytykę żyjąc nie najwyższych lotów kulturą. Ma brzydki zwyczaj atakowania przechodniów newsami w WoWa i mechaniki kwantowej.


Zostańmy w kontakcie!

  • Profil Akademii Argos na Facebooku
  • larpowy kanał Argos w Youtube