Miscellanea

Artykuły na najróżniejsze okołolarpowe tematy, które trudno przypisać do innych kategorii.

Polish (Poland)English (United Kingdom)


Larpy Argos

Jak ssać w larpach

jak ssać w larpach

Dość długo się zastanawiałem, jak stać się lepszym larpopisarzem. Doprowadziło mnie to do ogólnego spostrzeżenia, że mądrzejsi ludzie piszą na ogół lepsze larpy. Z tej konkluzji ciężko jednak wyciągnąć użyteczną receptę – bo jak tu nagle stać się mniej głupim, niż się jest? Każda, wyznaczona przez innych, ścieżka samorozwoju jest wszak fałszywa, prowadząc do reguły że jeżeli powtarza się z pełną dewocją poznaną receptę na oświecenie, to się raczej konsekwentnie głupieje. Skoro jednak znalezienie sposobu na bycie mądrym człowiekiem, a w konsekwencji dobrym lapiarzem, jest trudne, użyjmy znanego z matematyki tricku, i spróbujmy rozwiązać zagadnienie odwrotne. Albo, jeżeli bliższe Ci teologiczne nawiązania, rozwojologię negatywną. I tak, okazało się że określenie recepty na bycie designerem beznadziejnie słabym, z samodzielnie wybudowanym sufitem możliwości, jest znacznie prostsze. Wyszedłem więc badać larpopisarską przyrodę, a ta przyroda okazała się w recepty i przykłady obfitować. W efekcie, zebrałem poniższe przepisy. Wystarczy więc się z nimi zapoznać, i konsekwentnie robić odwrotnie. Albo tak właśnie, jeżeli lubisz ssać. Nie osądzam.

 

 

Zanim zaczniesz pisać

 

Pamiętaj, że jesteś w tym dobry. Od tego trzeba zacząć – jesteś dobrym lapopisaczem. Wiesz jak należy to zrobić. Masz wystarczającą wiedzę i doświadczenie, żeby dowolny kolejny projekt za który się bierzesz wyszedł dobrze. Ten artykuł ma kilkanaście pozycji, ale już zastosowanie się do pierwszej daje Ci duże szansę by possać.

 

Wyznacz granice larpingu. Zacznij od jasnego określenia co larpem jest, a co nie jest. Ważne oczywiście, żebyś Ty był przed tak wyznaczonym płotkiem, a możliwie wiele popularnych la.. przepraszam, aktywności – poza. Używaj takich określeń jak „eksperyment społeczny”, „event”, „impreza” na każdą grę, która jest wystarczająco inna od robionych przez Ciebie, żebyś nie do końca rozumiał jak jest projektowana. Dzięki temu Twoja pozycja eksperta na polu larpingu pozostanie niezachwiana. A tego, że to poletko będzie się coraz bardziej zawężać, może nawet nie zauważysz.

 

Zdefiniuj gatunki larpów. Jeżeli nie udało Ci się wykazać że możliwie wiele larpów larpami nie jest, zawsze możesz pozostać królem, jeżeli wydzielisz sobie odpowiednio małe poletko. Podział GNS jest i tak zbyt ogólny, dziel dalej. Tłumacz dlaczego tylko duże terenówki, chambery w settingu Twojego ulubionego systemu RPG albo sceniczne freeformy naprawdę zasługują na uwagę.

Poziom ekspert – dostrzegając że Twój ulubiony gatunek jest w promieniu pół tysiąca kilometrów reprezentowany jedynie przez jednego larpa, i to częściowo, narzekaj że tak daleko do tej odległej krainy larpów lepszych i dlaczego wszyscy tam nie zmierzają.

 

Dodaj moralną narrację gdzie się da. Jest jedna rzecz lepsza od uznania ze gry których nie lubisz są obiektywnie słabe. Jest to uznanie, że są moralnie złe. Przyjrzyj się uważnie, zawsze coś znajdziesz. Czy ten larp poruszył temat który ma nie być poruszany? Był zbyt immersyjny i skrzywdził graczy? Zrobiły go osoby tylko jednej płci/ orientacji seksualnej/ rasy / wyznania / rozmiaru buta? Wprowadził alkohol do gry? Uznaj i uzasadnij dlaczego zasługuje na potępienie. Uważaj jednak z tą metodą, gdyż są gry odnośnie których takie uwagi mogą się okazać zasadne. Wystarczy jednak poćwiczyć. Jeżeli dojdziesz do poziomu w którym potrafisz sformułować takie zarzuty dla 8 z 10 dowolnych cudzych gier – będziesz ssać naprawdę dobrze.

 

Wyznacz granice słusznej wiedzy. Istnieje coś takiego jak larpowa teoria i literatura. Pamiętaj, że dzieli się ona na dwa rodzaje: tą, którą znasz, i tą, która jest niepotrzebna. Używaj tych dwóch przegródek do zignorowania każdego artykułu który postuluje coś innego, niż robisz do tej pory. Piszą to sztywni akademicy, odrealnieni teoretycy, nerdy traktujące sprawę zbyt poważnie – na pewno dobierzesz pasującą dla siebie narrację.

 

Zgromadź wokół siebie wyznawców. Robisz larpy już od jakiegoś czasu? Gdybyś chciał być lepszym larpiarzem, poszukałbyś ciekawych współpracowników. Ale jeżeli chcesz naprawdę mocno ssać – znajdź wyznawców. Rozgłoś swoje poglądy, zbierz początkujących którzy pozytywnie je skomentowali na fejsbuku i zgromadź zespół, w którym nikt nie nawiąże z Tobą równorzędnej dyskusji. Nie tylko masz wielką szansę by tym sposobem possać, ale jeszcze nauczysz ssania nowych larpiarzy. Ssania w Twoim stylu.

 

 

Kiedy już larpa piszesz

 

Znajdź powód dla którego twój larp jest dobry. Przyjmij że Twoja gra jest dobra i ważna z obiektywnego powodu, niezależnego od wrażeń graczy. Porusza ważny temat? Zastosowałeś w niej porady z mądrego artykułu? Ma służyć wielkiemu celowi? Przyjmując że to gwarantuje jej jakość znacząco zwiększasz swoje szanse by dobrze ssać.

 

Trzymaj się zasad, im starsze, tym lepsze. Bo gdyby nie były, to przecież nie korzystano by z nich tak długo? Punktowa, a jeszcze lepiej, turowa mechanika walki, duszki opiekuńcze, postaci tła – to wszystko sprawdzone i niezawodne rozwiązania. Możesz nawet spróbować wrócić do pasków życia – działały wszak dobrze ponad dekadę.

 

Nauczaj. Oczywiście zawsze będziesz pamiętał, że larpy robisz aby dostarczyć wrażenia swoim uczestnikom. Ale jakie wrażenia? Oczywiście obcowania z Twoim unikalnym spojrzeniem na świat, głęboką mądrością i dobrze wyartykułowanymi poglądami. Ważne tylko, żeby przed wejściem na larpa uczestnicy mieli już dokładnie takie spojrzenie, jak Ty. Inaczej ssanie Twojej gry mogłoby zostać nieco osłabione przez faktyczną dyskusję następującą po niej.

 

Zmuś graczy, żeby zagrali. No, może nie fizycznie, ale jeżeli Twoja gra nie zainteresowała nikogo na tyle, by w celu zagrania w nią wyszedł z domu, możesz zrobić ją na konwencie i liczyć, że gracze trafią na nią z nudów lub przez towarzyski przymus.

Grand prix tej kategorii: zrób grę główną na wielodniowym konwencie larpowym.

Poziom Super Sajan: rób wyłącznie gry główne na wielodniowych konwentach larpowych

 

Kochaj swoje skarbeńki. O co chodzi w idei „kill your darlings”, można spyta w Google. Sprawdź, a potem nie rób tego. Ten jeden wymarzony element larpa, który dwie osoby zobaczą, żadna nie zrozumie, a zeżre 50% wysiłku włożonego w przygotowanie gry? Zrób go! Własnoręczna produkcja rekwizytów, aplikacja na smartfona „żeby była”, nawiązania do skojarzeń i inspiracji które są zrozumiałe tylko dla Ciebie – naprawdę pomogą Twojemu larpowi ssać.



Jakoś to będzie. Pamiętaj, jesteś scenarzystą, designerem, storytellerem. Nie musisz się przejmować takimi rzeczami jak rekwizyty, miejsca do spania dla graczy, bieżąca woda, etc. Gracze przywiozą rekwizyty, scengografię się znajdzie na miejscu, ogólnie - jakoś to będzie.

 

Brzmij i wyglądaj mądrze. Nie ma pomysłu czy zdania tak banalnego, żeby nie można go było elokwentnie wypowiedzieć. Pamiętaj o spokojnym, mentorskim tonie, ew. ciepłym motywującym tembrze. „W tym larpie skupiamy się na aspekcie immersyjności, łącząc go z pewną blackboxową minimalistyczną umownością. Chcemy zrealizować ideę larpa 5:1, przez oddziaływanie na wszystkie zmysły, w tym smak. Nie chcemy jednak odciągać uwagi od głównej jego idei, więc zdecydowaliśmy się na uproszczenie procesu decyzyjnego prowadzonego przez uczestnika podczas wyboru spożywanych elementów” brzmi lepiej niż „na larpie do jedzenia będą tylko bułki”.

Dodatkowy bonus: Rozpocznij od preambuły sugerującej że temat wymaga dodefiniowania, a słuchacze rozumieli go do tej pory źle. Szczególnie, jeżeli nie wymaga dodefiniowania. „Za nim powiemy jakiego chcemy zrobić larpa / konwent / konferencję, zastanówmy się, czym to wydarzenie jest, i dokąd, realizując je, zmierzamy. Do tej pory robione to była na zasadzie jednorazowej mobilizacji, ale...”
Jeszcze bardziej dodatkowy bonus: Jeżeli po wcześniejszej preambule naprawdę nie powiesz nic sensownego.

 

Opowiedz swoją historię. O łamaniu tej zasady był nawet artykuł na tym blogu – zignoruj go całkowicie. Wymyśl swoją wspaniałą, niezwykłą historię, i ponieważ nie umiesz pisać książek, zrób z niej larpa. Każ graczom odegrać z góry założony scenariusz i uznaj ich za idiotów, gdy się okaże że tego nie zrobili. Przy okazji – zwróciłeś już uwagę że punkty tej łączą się ze sobą w cudowne recepty na ssanie?

 

 

Pamiętaj że to tylko zabawa dla znajomych. Przypomnij to sobie, i innym, za każdym razem gdy podczas pracy nad larpem dochodzisz do wniosku, że przydałoby się w dany element włożyć więcej wysiłku. Dopracowanie larpa jest nieco nie cool, będziesz luźniejszym gościem jeżeli zrobisz go na odwal.

Level ultimate: zadbaj o obecność totalnych dupków którzy są lubiani przez część Twojego środowiska. Ale nie chodzi tu o ludzi po prostu nie miłych. Zaproś klinicznych alkoholików, ludzi z historią konwentowych bójek i molestowania – to pozwoli ci osiągnąć mistrzowski poziom ssania.

 

Pamiętaj że gracze są głupi. Nie zrozumieją Twoich założeń. Będą łamać zasady. Jeżeli pozwolisz im napisać sobie postaci – zrobią je źle. Będą powergame'ić. Zaprojektuj larpa, który będzie na graczy odporny.

 

 

Po larpie

 

Nie proś o recenzje, nie rób ewaluacji. To chyba już na tym etapie jasne, ale na wszelki wypadek zaznaczam – pytanie o opinie o grze kogoś, kto nie jest Twoim zadeklarowanym wyznawcą to prosta droga byś ssał mniej. Nie rób tego.

 

Zrozum, że oni cię nie rozumieją. To w sumie oczywiste – żeby zrozumieć Twojego larpa, gracze musieliby być tak mądrzy, jak Ty. Oczywiście nie są. Starasz się, edukujesz, rzucasz perły przed wieprze. Część z nich w jakiś sposób z tego skorzysta, wejdzie na początek ścieżki na której Ty jesteś tak daleko. Inni – nie docenią, oplują, napiszą na Dopierdalactwie. Jeżeli wystarczy ci umiarkowany poziom ssania, nie zważaj na to, nieś swój larpowy krzyż dalej. Jeżeli jednak chcesz być najlepszym, największym, najdoskonalszym ssaczem jakiego larpowy światek widział, przejdź do ostatniego punktu.

 

Odizoluj się ze swoimi graczami. Tak. Z grupką ludzi którzy z jakichś powodów jeszcze w Twoje gry grają odetnij się od larpowego środowiska. Załóż swoją kultutalną społeczność („Sekta” to takie brzydkie słowo) i rób gry tak ssące, jak tylko potrafisz. Jedyne, czym będziesz się musiał od tej pory martwić, to tym, żeby Twoi gracze nie dowiedzieli się że są jeszcze inni larpopisarze na świecie.

Hidden ultra level of all time: podnieś i uzależnij poczucie własnej wartości swoich graczy od udziału w Twojej sekcie. „Jesteście doskonałymi larpowcami, reszta was nie zrozumie, będzie zazrościć i mówić że NASZE gry są słabe, ale sami wiecie że dzieli ICH od NAS przepaść”.

 

 

Mam nadzieję że powyższa lista będzie dla Ciebie pomocna. Pamiętaj jednak, że zrealizowanie jedynie jednego czy dwóch punktów nie daje gwarancji na ssanie. W zasadzie wszyscy dośwoadczeni twórcy wciąż popełniają jakieś grzeszki, a we wcześniejszej drodze mocno kontrybuowali do zawartości tego artykułu. Jeżeli jednak zdecydujesz się moje rady konsekwentnie zastosować masz pewną, i co ważniejsze, trwałą gwarancję ssania. Wystarczy że wprowadzisz je do swojego warsztatu, i nawet nie zorientujesz się kiedy wybudowany przez Ciebie sufit własnych możliwości uzyska wytrzymałość zbrojonego betonu.

 

Zostańmy w kontakcie!

  • Profil Akademii Argos na Facebooku
  • larpowy kanał Argos w Youtube