Nie potrzebujemy pieniędzy

Pieniądze być może nie były źródłem wszelkiego zła w starym świecie, ale na pewno dużej jego części. W Nowej Komunie zarzuciliśmy je raz na zawsze. Członkowie kolektywu dowolnie wymieniają między sobą przysługi i nie potrzebują do tego banków, kredytów, funduszy i monet. I bez tego możemy wynagrodzić kogoś kto daje nam obiad, farbuje nasze spodnie czy kosi pole marihuany.

Wystarczą nam kartki przysług. No bo natychmiastowe odwzajemnienie przysługi osobie, od której właśnie coś bierzemy, mogłoby być kłopotliwe. Stworzyliśmy więc system karteczek, które stanowią potwierdzenie wykonanie przysługi. Jeżeli zrobisz komuś gofra albo wyprowadzisz psa, wypisuje ci on karteczkę z potwierdzeniem że faktycznie to zrobiłeś. On zostaje z wyprowadzonym psem. Ty - z karteczką “ten gościu jest spoko, wyprowadził mi psa”.

I tą karteczkę możesz wymienić o zupełnie innego członka Kolektywu, na coś zupełnie innego. Np. na działkę LSD. Wtedy taka karteczka jest przedzierana, a ty wypisujsz nową - “ten gościu dał mi działkę kwasu”, którą dajesz dzielnemu harcerskiemu chemikowi który syntezuje świętą substancję. Teraz ty masz kwas, on karteczkę za którą może dostać jedzenie. I tak dalej, i tak dalej.

Trzeba tylko pamiętać żeby zawsze przedzierać karteczkę otrzymaną za usługę (gdyż karteczkami nie wolno spekulować, pożyczać, uskuteczniać lichwy, etc.). I najważniejsze - nie wolno oczywiście wypisywać karteczek za przysługi, które nie zostały wykonane. Przypadki tego procederu, nazywanego “karteczkowym skrytopisaniem” są potępanie przez wszystkie kasty, i zdarzały się wyłącznie sporadycznie. Ach, i aby promować uczynność w Nowej Komunie, karty przysług mają ogreaniczony termin ważności.

I tak oto, w Nowej Komunie udało się rozwiązać kolejny z problemów trapiących ludzkosć. Wspólnym wysiłkiem i kolektywną mądrością uwolniliśmy się od okowów finansjery, biedy i długów. Mając tak doskonały system ekonomiczny - co może pójść źle?

karta przysług na larpie Stairway to Heaven