Psychonautyka - przewodnik podróżny

Jak dokładnie działaja podróże psychonautyczne w Stairway to Heaven? W tym artykule dowiesz się najważniejszych rzeczy, in- i offgame.

 

 

Stan świadomości, nie fizyczne miejsce

 

Przeżycia psychonautyczne odgrywamy w specjalnie przygotowanych lokacjach, “blackboxach”. Mają one swoją przygotowaną scenografię, tematy, i zostały zaprojektowane tak, by każdy z nich był jakimś kawałkiem wewnętrznej wędrówki Twojej postaci.

Strefa terenu (“tripzona”), w której fizycznie znajdują się te lokacje, jest wyłączona z gry. “Trzeźwa” postać nie może się w nią zapuścić. Jeżeli spotkasz kogokolwiek podczas tripa, to jest on twoją myślą, fragmentem twoich ćpuńskich wyobrażeń, a nie fizycznie istniejącą osobą. W skrócie: wszystko, co jest w tripzonie, dzieje się tylko w Twojej głowie.

 

 

Jak tam się dostać?

 

Zaczyna się, gdy zrobisz coś, co wprowadzi Cię w inny stan świadomości. Nie ograniczamy listy rzeczy, które mogą to spowodować, pozostawiając to do wyboru graczom. Medytacja? Taniec? Modlitwa? Deprywacja sensoryczna? Każda odpowiednio intensywnie zrealizowana w trakcie gry praktyka duchowa może wyprawić cię w podróż - jeżeli jako gracz tak zdecydujesz. No ale chyba najczęściej będą to powodować niektóre narkotyki. Przyjęcie LSD wyprawia zażywającego w tripa, może być tak też wykorzystywana rytualnie palona marihuana.

Jakkolwiek nie wprowadziłeś się w odmienny stan świadomości, żeby go odegrać, idziesz w jedno miejsce - do tripbazy.

 

 

Witamy w naszej tripbazie

 

Miejscem z którego zaczynamy tripa jest sala kominkowa w stodole, w której Nowa Komuna zorganizowała miejsce do przeżywania tripów. Tutaj, kładziecie się na poduszkach, oglądacie kolorowe rzeczy, pamiętacie żeby pić dużo wody i tarzacie się w pluszowych zabawkach. W diegezie larpa, ciało Twojej postaci zostanie w trakcie tripa w tym miejscu. Kładziesz się więc w tripbazie i relaksujesz, czekając aż kwas wejdzie i zacznie się właściwy trip.

 

 

Take your time

 

To, ile czasu spędzisz leząc z innymi w tripbazie słuchając fazowej muzyki, zależy od paru rzeczy. Nie niecierpliw się, trip nadejdzie. Kiedy to się stanie, ktoś z organizatorów do Ciebie podejdzie i powierzy cię opiece osoby, która zaprowadzi Cię do tripzony. Tam zaczniesz przeżywać swoje jazdy.

 

Co ważne, patrząc na to “spoza gry” - dla każdej postaci, trasa psychonautycznej wędrówki została zaprojektowana wraz z tworzeniem jej historii i osobowości. Jeżeli wprowadzisz się w tripa, i nie będziesz próbował go kontrolować, trafisz w miejsca odpowiadające obecnemu stanowi ducha twojej postaci.

 

 

To jest o Tobie

 

Większość przeżyć w tripzonie będziesz przeżywać sam. Niektóre z nich są nieprzyjemne, inne piękne. Możesz tu zmierzyć się ze swoimi lękami, porzucić fałszywe przekonania, pogodzić z nieszczęśliwym dzieciństwem, zdecydować co jest istotne, oczyścić, oddać zmysłowym uniesieniom, doznać chwilowej ekstazy. Potraktuj tą ścieżkę jako wewnętrzny monolog Twojej postaci ze swoimi lękami i pragnieniami.

 

Podróż psychonautyczna to nie losowa sekwencja doznań. Poszczególne sceny odpowiadaja rozwojowi Twojej postaci. Część przeżyć może być trudna, albo konfundująca, ale na końcu, po zmierzeniu się ze swoimi problemami, na ogół czeka nagroda.

 

 

Masz trochę kontroli (a trochę nie)

 

Ścieżki wyznaczonej dla Ciebie nie musisz się trzymać. Pomiędzy scenami będziesz dyskretnie prowadzony przez organizatora, któremu możesz powiedzieć że chcesz czegoś innego. Możesz przerwać podróż, np. jeżeli będzie dla Ciebie zbyt przykra, trafisz na bad tripa, etc. Aha, warto wspomnieć ze w tripzonie jest również piekło, do którego możesz trafić przez swoją nienawiść i strach.

Pamiętaj że podróż możesz przerwać, wrócić do tripbazy, do miękkich poduszek, albo poszukać innych doświadczeń.

 

Powroty, powroty

 

Wszystko powyższe zapewne obrazuje Twoje pierwsze przeżycie psychonautyczne. No ale nie o to chodzi w narkotykach, żeby brać je tylko raz. Przy kolejnych podróżach, możesz już celowo chcieć trafić, w jakieś znane Ci już miejsce, albo kontynuować poprzednią podróż. Powiedz to organizatorowi w tripbazie, a on zadba żebyś tam trafił. Albo i nie - nie zawsze możemy wrócić do tego miejsca w naszej głowie, za którym tęsknimy.

 

 

 

Można samemu, można razem

 

Jak się zapewne można domyślić, rozliczne sposoby tripowania były w Nowej Komunie praktykowane intensywnie. Jednym z nich jest trip grupowy, kiedy zżyta ze sobą grupa osób wspólnie udaje się w podróż. Oczywiście(?) każdy z nich ma swój własny umysł i przeżywa tylko swoje doznania. Są one jednak wówczas podobne i wspóldzelone z współtripującymi.

 

To tak, jakbyśmy razem wyobrażali sobie zamek, i każdy dopowiadał jakiś jego element - w efekcie mamy wspólne wyobrażenie naszej wspólnej kreacji. Tylko że w przypadku robienia tego na kwasie - jesteśmy w tym zamku, razem z naszymi kumplami.

 

Podczas StH, jeżeli chcecie mieć wspólnego tripa w grupie, razem wprowadzacie się w odmienny tryb świadomości, i idziecie na Tripbazy. Tam mówicie o tym orgowi, kładziecie się na poduszkach, i za jakiś czas, jesteście w swoim wymarzonym miejscu. Albo gubicie się i wpadacie na brutalną ekspresję waszej pierwotnej agresji. Różnie może być (choć na ogół jest fajnie).

 

Aha, zanim wyruszycie we wspólną podróż, powinniście odbyć samodzielne wycieczki, żeby wiedzieć, gdzie chcecie iść.

 

 

Można też z przewodnikiem

 

Po coś mamy tych kapłanów. Jeżeli masz problem ze znalezieniem miejsca, do którego chcesz trafić, albo przepracowaniem innego, w którym już byłeś, możesz skorzystać z pomocy doświadczonego psychonauty. Tripować wspólnie z taką osobą, która zaprowadzi Cię we właściwe miejsca. O ile sama nie przestraszy się tego, co masz w głowie

 

Jeżeli z kolei chcesz zostać przewodnikiem dla innych, raczej warto żebyś wcześnie dobrze poznał głębie ludzkiej psychiki i przeżycia których doświadcza się podczas tripu. Inaczej możesz zawieść pokładane w Tobie zaufania, i samemu przeżyć bardzo przykre momenty.

 

 

Aha, i przypominamy, że wszystkie przeżycia związane z substancjami psychoaktywnymi są w trakcie larpa odgrywane. Obowiązuje nas wszystkich prawo RP oraz regulamin konwentu, jedynymi narkotykami, których prawdziwe przyjmowanie jest dozwolone w trakcie gry, są etanol i nikotyna.